Adam Mickiewicz

Informacje dot. Wieszcza Narodowego – Adama Mickiewicza pochodzą z Cyfrowej Biblioteki Narodowej http://www.polona.pl , przyznam, że sama lepiej nie oddałabym tego co zostało przekazane przez Panią Ewę Hoffmann-Piotrowską, dokonała Ona Prezentacji kolekcji, sylwetki Autora i panoramy Jego twórczości. Postanowiłam zatem umieścić te informację w żaden sposób nie odbiegając od oryginału.

Na końcu dołączam jedno z wybranych dzieł Mickiewicza, wykres ur radix oraz dla bardziej zainteresowanych Postacią Wieszcza bibliografię wartą przestudiowania.

Biografia

Historia polskiego romantyzmu to dzieje wielkich poetyckich osobowości. Za początek epoki uznaje się wydanie I tomu Poezji Adama Mickiewicza w 1822 r., który jest niekwestionowanym twórcą konwencji romantycznej w polskiej literaturze.

Poeta urodził się 24 grudnia 1798 w Zaosiu koło Nowogródka, w rodzinie drobnoszlacheckiej. Z czasów dzieciństwa w pamięci Mickiewicza zachowały się żywe wspomnienia przemarszu wojsk napoleońskich, które w drodze na Wschód w 1812 r. dotarły też do Nowogródka i dramatyczny odwrót kilka miesięcy później wojsk „boga wojny” po klęsce moskiewskiej.

W tym mniej więcej czasie (w latach 1807-1815) późniejszy poeta uczęszczał do szkoły dominikanów w Nowogródku, po czym przeniósł się do Wilna, gdzie studiował na Wydziale Fizyczno –Matematycznym i Wydziale Literatury i Sztuki Uniwersytetu Wileńskiego. W czasie studiów w 1817 wraz z przyjaciółmi, których upamiętnił potem w III cz. Dziadów, założył Towarzystwo Filomatów, organizację o charakterze naukowym, intelektualnym i patriotycznym.

W 1818 r. poeta debiutuje utrzymanym jeszcze w konwencji klasycznej wierszem Zima miejska. W pierwszych utworach Mickiewicz jawi się zatem jako spadkobierca klasyków: trawestuje i przekłada Woltera, pisze towarzyskie utwory biesiadne, poemat pt. Kartofla, na zebraniach filomatów ogłasza rozprawy i recenzje literackie.

W 1819 r. wyjeżdża do Kowna, aby objąć posadę nauczyciela – i w ten sposób spłacić dług za ufundowane mu przez władze stypendium uniwersyteckie. Praca w szkole nie daje mu jednak satysfakcji; okres ten poeta przedstawia w ponurych barwach. Czuje się samotny, oddalony od przyjaciół i tętniącego życiem Wilna. Jego pesymizm pogłębiają dramatyczne przeżycia osobiste: śmierć matki, Barbary w 1820 r. i nieudany romans z Marylą Wereszczakówną (najbardziej znaną muza poety), która wkrótce, ku rozpaczy autora Dziadów, wyszła za mąż za bogatego hrabiego Puttkamera. Żywe uczucie do Maryli świetnie wpisujące się w konwencję nieszczęśliwej romantycznej miłości, stanie się kanwą wielu utworów poety – przede wszystkim IV cz. Dziadów.

W 1822 r. Mickiewicz wydaje w Wilnie 1. tom Poezji, w którym znalazły się Ballady i romanse z programowym utworem Romantyczność. Rok później ukazuje się 2. tom utworów Mickiewicza, wśród których znalazły się m. in. poemat Grażyna oraz cz. II i IV Dziadów.

W listopadzie 1823 r. poeta zostaje aresztowany w związku ze śledztwem dotyczącym działalności tajnych organizacji młodzieżowych na Litwie. Prawie pół roku spędza w klasztorze oo. bazylianów w Wilnie przemienionym na carskie więzienie stanu. Za propagandę idei patriotycznych i działalność filomacką młody poeta zostaje skazany na wyjazd do centralnych guberni Rosji.

Jesienią 1824 r. Mickiewicz opuścił w związku z tym Litwę, na którą miał już nigdy nie powrócić.

Trzy miesiące spędził w Petersburgu, potem skierowany został do Odessy, skąd w 1825 r. udał się na ważną z perspektywy młodego romantyka wycieczkę na Krym. Podróż ta miała charakter romantycznej wyprawy do krainy egzotycznej przyrody i orientalnej kultury. Każdy szanujący się romantyczny poeta powinien bowiem zgodnie z konwencją epoki choć raz w życiu odbyć taką podróż; zetknąć się z innym światem, zweryfikować wiedzę otrzymaną za pośrednictwem książek, wesprzeć swój rozwój duchowy i emocjonalny. Dokumentem przeżyć z egzotycznej wyprawy sąSonety krymskie, które ugruntowały pozycję Mickiewicza jako romantycznego poety. Utwory te, wydane wraz z miłosnymi Sonetami odeskimi w 1826 r., wywołały ostre protesty klasyków, którzy nie potrafili zaakceptować tego, w jaki sposób Mickiewicz wykorzystał formę klasycznego sonetu do nowej problematyki, ani języka, jakim posługiwał się w wierszach.

Kolejne lata poeta spędził w Moskwie i Petersburgu – poznał środowisko rosyjskich literatów i intelektualistów. W 1828 r. wydał powieść poetycką Konrad Wallenrod, która stanowi istotną cezurę w twórczości poety. Do momentu edycji poematu o romantycznym buntowniku i straceńcu przebranym w kostium średniowiecznego rycerza Mickiewicza zajmowały tematy uznane i popularne w całej romantycznej Europie. Tymczasem doświadczenie pobytu w Rosji, osobiste zetknięcie z carskim systemem politycznym przeorientowało niejako zainteresowania poety: refleksja nad polską historią i polityką staną się od tej pory kanwą najbardziej znanych dzieł literackich Mickiewicza.

Wkrótce, dzięki staraniom rosyjskich przyjaciół, poecie udało się opuścić Rosję i wyjechać na Zachód Europy. Mickiewicz zwiedza zatem Włochy, Niemcy, Szwajcarię. Jest to okres, w którym pogłębia swoje życie duchowe, zwraca się ku własnemu wnętrzu, religii, do której miał dotychczas ambiwalentny stosunek. Z dala od ojczyzny wiele rozmyśla o sprawach krajowych, o historii. Świadectwem ówczesnych przeżyć są religijne liryki zwane „rzymskimi”.

W 1830 r. w Wiecznym Mieście poeta poznaje swą nowa miłość – wiele lat młodszą Ewę Henriettę Ankwiczównę. Mimo odwzajemnionego uczucia, sprzeciw rodziców udaremnia plany małżeńskie młodych. Mickiewicz, choć znany poeta, nie potrafił, zdaniem państwa Ankwiczów, zapewnić ich córce dostatniego i godziwego życia. Po raz wtóry szczęście poety rozbija się, zgodnie zresztą z konwencja romantyczną, o sprawy stanowe (niewłaściwe pochodzenie).

Na początku grudnia 1830 r. w Rzymie zastała poetę wiadomość o wybuchu powstania listopadowego. Autor Dziadów, co poświadczają listy poety, chciał jak najprędzej przedostać się do walczących powstańców – podróżując przez Paryż, Drezno i Wielkopolskę. Z różnych powodów nie wziął jednak udziału w insurekcji, co stanie się u poety powodem wieloletnich wyrzutów sumienia, a także ataków ze strony rodaków.

Próbą zadośćuczynienia i hołdu złożonego „narodowej sprawy męczennikom” będą wiersze poety:Reduta OrdonaNocleg czy Śmierć pułkownika, a nade wszystko powstała w Dreźnie III cz. dramatu Dziady.

W 1832 r. Mickiewicz opublikował także Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego. Razem z Dziadami drezdeńskimi są one wykładnią Mickiewiczowskiego mesjanizmu – filozofii historii i miejscu w niej Polski.

31 VII 1832 r. poeta przybywa do Paryża, gdzie spędzić miał większość emigracyjnego życia. Miasta tego jednak nie lubił, nie chciał i nie potrafił wejść w środowisko elity intelektualnej stolicy Francji, choć wśród Francuzów miał wielu przyjaciół i zwolenników. Zaangażował się natomiast w organizowanie życia Wielkiej Emigracji: działał w Towarzystwie Literackim, Towarzystwie Pomocy Naukowej, był redaktorem „Pielgrzyma Polskiego”, w którym to piśmie umieszczał artykuły dotyczące problematyki politycznej i społecznej. Pisał wówczas także Pana Tadeusza, nad którym pracę przerwał, aby wyjechać do Szwajcarii, do umierającego przyjaciela i powstańca listopadowego Stefana Garczyńskiego.

W 1834 r. 36. letni poeta bierze ślub z Celiną Szymanowską – córką słynnej pianistki Marii, którą poeta poznał podczas pobytu w Moskwie i którą niegdyś wyraźnie hołubił. Nagły ślub z panną Szymanowską zaskoczył nawet bliskich przyjaciół poety. Dość powiedzieć, że małżeństwo rozpoczęło trudny okres w życiu autora Pana Tadeusza. Pozbawiony stałych dochodów, musiał utrzymać coraz liczniejszą gromadkę dzieci (w sumie poeta miał ich sześcioro), nękany też był poważnymi psychicznymi kłopotami zdrowotnymi żony.

Względną stabilizację materialną zapewnić miała poecie posada wykładowcy literatury łacińskiej w Szwajcarii, w Lozannie, do której przybył w 1839 r. Gdy tam pracował, napisał cykl tzw. „liryków lozańskich” – zdumiewających odmiennością konwencji utworów, będących pewnego rodzaju rozrachunkiem ze swoim życiem i zamykających w zasadzie dzieło poety-liryka. Po okresie lozańskim Mickiewicz bowiem nie napisał już wiele. W 1840 r. powrócił do Paryża, aby objąć stanowisko profesora literatury słowiańskiej w College de France. Mimo znacznie gorszych warunków materialnych niż te, które miał zapewnione w Lozannie, zgodził się wykładać na wszechnicy paryskiej, widząc w tym możliwość propagowania polskiej literatury i sprawy narodów słowiańskich.

Rok 1841 przynosi w życiu poety ważną odmianę – oto bowiem poznaje religijnego wizjonera, mistyka Andrzeja Towiańskiego i współtworzy z nim sektę religijną Koło Sprawy Bożej. Za głoszenie idei towianistycznych oraz apologię Napoleona z mównicy profesorskiej, zostaje pozbawiony wkrótce możliwości głoszenia wykładów w College de France. Związek Mickiewicza z towianizmem stanie się zresztą przyczyną licznych skandali religijnych i obyczajowych i źródłem trwającej po dziś dzień „czarnej legendy” w biografii poety.

Po jakimś czasie Mickiewicz postanawia stworzyć własne koło wyznawców, aby łącząc idee religijne i patriotyczne, realizować czynem sprawę niepodległości Polski. W tym też celu, kiedy w Europie wybucha Wiosna Ludów (1848), organizuje we Włoszech polski legion wojskowy, a po kilku latach w 1855 r. wyjeżdża podczas wojny krymskiej do Turcji z misją polityczną. Tam umiera w 1855 r. z niewyjaśnionych do końca dziś przyczyn (zakażenie cholerą, otrucie to najczęściej pojawiające się przyczyny zgonu poety). Pochowany na cmentarzu Montmorency w Paryżu, w 1890 r. zostaje przewieziony do Krakowa. Do dziś zwłoki genialnego romantyka spoczywają w krypcie katedry wawelskiej. ( <——— !!!!!   *)

*odnośnik MJ dot znanego nam absurdu dot pochówku  sprzed kilku lat…
——————————————————————————————————————————————————————–

– Kronika życia i twórczości Mickiewicza: M. Dernałowicz, K.
Kostenicz, Z. Makowiecka, Kronika życia i twórczości Mickiewicza. Lata
1798 – 1824, Warszawa 1957; M. Dernałowicz, Od „Dziadów” części trzeciej
do „Pana Tadeusza”. Marzec 1832 – czerwiec 1834, Warszawa 1966; M.
Dernałowicz, Paryż, Lozanna. Czerwiec 1834 – październik 1840, Warszawa
1996; Z. Makowiecka, Mickiewicz w Collège de France. Październik
1840 –
maj 1844, Warszawa 1968; Z. Makowiecka, Brat Adam. Maj 1844 – grudzień
1847, Warszawa 1975; K. Kostenicz, Legion włoski i „Trybuna Ludów”.
Styczeń 1848 – grudzień 1849, Warszawa 1969; Z. Kostenicz, Ostatnie lata
Mickiewicza. Styczeń 1850 – 26 listopada 1855, Warszawa 1978
– A. Ł. Pogodin, Adam Mickiewicz. Jego żizń i tworczestwo. T. I –
II, Moskwa 1912
– J. Kleiner, Mickiewicz. T. I: Dzieje Gustawa, Lwów 1934;T. II (
cz. 1 – 2 ): Dzieje Konrada, Lublin 1948
– W. Wentraub, The poetry of Adam Mickiewicz, S-Gravenhage (Haga )
1954
– Adam Mickiewicz in World Literature, Berkeley and Los Angeles
1956
– W. Borowy, O poezji Mickiewicza. Przedmowę napisał K. Górski, T.
I – II, Lublin 1958
– Z. Stefanowska, Próba zdrowego rozumu. Studia o Mickiewiczu,,
Warszawa 1976
– Cz. Zgorzelski, O sztuce poetyckiej Mickiewicza. Próby zbliżeń i
uogólnień, Warszawa 1977
– A. Witkowska, Mickiewicz. Słowo i czyn, Warszawa 1983
– J. – Ch. Gille – Maisani, Adam Mickiewicz, poéte national de la
Pologne. Etude psychanalytique et caractérologique, Montreal 1987, Paris
1987
– Adam Mickiewicz aux yeux des Français. Textes reunis, établis et
présentés avec l´introduction, commentaires, et notes par Z. Mitosek.
Préfaces L. Le Guillon, D. Beauvois, Warszawa 1992
– Z. Sudolski, Mickiewicz. Opowieść biograficzna, Warszawa 1995
– J. Łukasiewicz, Mickiewicz, Wrocław 1996
DZIADY WILEŃSKIE DZIADY DREZDEŃSKIE KSIĘGI PIELGRZYMSTWA
I NARODU POLSKIEGO
OBJAŚNIENIA DO „SOFIJÓWKI” PAN TADEUSZ WIERSZE
BIOGRAMY
godną zainteresowania jest również WIRTUALNA BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ
——————————————————————————————————————————————————————–

Adam Mickiewicz

WIDZENIE

Dźwięk mię uderzył – nagle moje ciało,

Jak ów kwiat polny, otoczony puchem,

Prysło, zerwane anioła podmuchem,

I ziarno duszy nagie pozostało.

I zdało mi się, żem się nagle zbudził

Ze snu strasznego, co mię długo trudził.

I jak zbudzony ociera pot z czoła,

Tak ocierałem moje przeszłe czyny,

Które wisiały przy mnie, jak łupiny

Wokoło świeżo rozkwitłego zioła.

Ziemię i cały świat, co mię otaczał,

Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic,

Tyle zagadek i tyle tajemnic,

I nad którymi jam dawniej rozpaczał, –

Teraz widziałem jako w wodzie na dnie,

Gdy na nią ciemną promień słońca padnie.

Teraz widziałem całe wielkie morze,

Płynące z środka, jak ze źródła, z Boga,

A w nim rozlana była światłość błoga.

I mogłem latać po całym przestworze,

Biegać, jak promień, przy boskim promieniu

Mądrości bożej; i w dziwnym widzeniu

I światłem byłem, i źrenicą razem.

I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku

Nad przyrodzenia całego obrazem;

W każdy punkt moje rzuciłem promienie,

A w środku siebie, jakoby w ognisku,

Czułem od razu całe przyrodzenie.

Stałem się osią w nieskończonym kole,

Sam nieruchomy, czułem jego ruchy;

Byłem w pierwotnym żywiołów żywiole,

W miejscu, skąd wszystkie rozchodzą się duchy,

Świat ruszające, same nieruchome:

Jako promienie, co ze środka słońca

Leją potoki blasku i gorąca,

A słońce w środku stoi niewidome.

I byłem razem na okręgu koła,

Które się wiecznie rozszerza bez końca

I nigdy bóstwa ogarnąć nie zdoła.

I dusza moja, krąg napełniająca,

Czułem, że wiecznie będzie się rozżarzać,

I wiecznie będzie ognia jej przybywać;

Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać,

Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się – stwarzać,

I coraz mocniej kochać swe stworzenie,

I tym powiększać coraz swe zbawienie.

Przeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega

Promień przez wodę, ale nie przylega

Do żadnej kropli: wszystkie na wskroś zmaca,

I wiecznie czysty przybywa i wraca,

I uczy wodę, skąd się światło leje.

I słońcu mówi, co się w wodzie dzieje.

Stały otworem ludzkich serc podwoje,

Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje.

Widziałem. jakie człek żądze zapalał,

Jakiej i kiedy myśli sobie nalał,

Jakie lekarstwa. jakie trucizn wary

Gotował skrycie. A dokoła stali

Duchowie czarni, aniołowie biali,

Skrzydłami studząc albo niecąc żary,

Nieprzyjaciele i obrońcy duszni,

Śmiejąc się, płacząc – a zawsze posłuszni

Temu, którego trzymali w objęciu,

Jak jest posłuszna piastunka dziecięciu

Które jej ojciec, pan wielki, poruczy,

Choć ta na dobre, a ta na złe uczy.

radix:

Adam Mickiewicz :